Dlaczego nie daję z siebie 110%? Nawet nie 100. Trochę mnie to gnębi. Może powinnam robić cięższe treningi? Ale nie chcę za bardzo się forsować na początek. Nie chcę ledwo ruszać się następnego dnia i jęczeć bo mam zakwasy. Pewnie to wszystko można uznać za głupie wymówki, bo nie chcę się przemęczać i robić cięższych treningów. A ja po prostu nie chcę przeciążać kręgosłupa. Mam średnio dużą skoliozę i boje się, że przy ciężkich treningach, na które być może nie jestem gotowa, zrobię sobie krzywdę.
nic się nie stało z tym obrazkiem :) każdemu może się zdarzyć.
OdpowiedzUsuńach, treningi... powiem Ci, że ja obecnie nie mogę sobie wyobrazić bez nich życia. jak Twój organizm się przyzwyczai i poczujesz się silniejsza to zobaczysz, że ciągle będzie Ci mało.