Ćwiczenia wyćwiczone chwile po śniadaniu aż zrobiło mi się niedobrze. Dyskomfort w szczęce chwilowo minął. Może ząb też uznał, że nie warto jeszcze wyrastać.
Samotność dominuje. Mieszanka żalu i rozczarowania, która przynosi tylko potoki łez. Miało być sto lat a jest żegnaj.
Wiesz, to wszystko jest takie niewiarygodne. Czekałam na ciebie tak długo. Tak, wiem. Popełniłam błąd. Fatalny błąd bo myślałam, że swoje szczęście znajdę przy kimś innym. Ale wróciłam. Nie z litości, przyzwyczajenia czy obawy przed samotnością. Wróciłam bo zrozumiałam swój błąd. Chciałam naprawić to wszystko co zepsułam. Chciałam znów być przy tobie i zrobić wszystko żebyś był szczęśliwy.
Ty już we mnie nie wierzysz. Nie widzisz moich dobrych intencji. A ja jestem zagubiona jak dziecko we mgle. Ból po stracie rozdziera mnie na kawałki i znów chce się zranić Przeciąć skórę. Zobaczyć krew. Wszystko byleby zagłuszyć bul psychiczny fizycznym, tym mniej dotkliwym.
Tak często myślałam o odejściu a gdy postawiłeś kropkę na końcu naszego wspólnego zdania, nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić...
Bajki nie istnieją w rzeczywistości. Kopciuszek nigdy nie znajdzie swojego księcia.
kochana, co się stało w tym czasie, kiedy mnie tyle nie było?
OdpowiedzUsuń