Czasem mam ochotę do niego napisać. Na złość Tobie. Ty myślałeś o zatrzymaniu jej na noc na złość sobie i mnie a ja o rozmowie. Bo niby dlaczego ta idiotka może dawać Ci jakieś walentynkowe gacie z idiotycznymi napisami? Dlaczego ja nie mogę być przy Tobie? Coraz częściej się zastanawiam, czy wgl mogę Ci wierzyć. Ta cholerna sinusoida... Jak na kolejce górskiej. Wierze, nie wierze. Kocham i jestem zmęczona tą sytuacją. Chcę wszystko naprawić i staje się obojętna...
a co on Ci powiedział na jej temat? kim ona w ogóle dla niego jest?
OdpowiedzUsuńOna? Nikim. Koleżanką z pracy, którą stara się unikać. Z którą jego brat próbował go wyswatać... ;/
OdpowiedzUsuńAle ten prezent też mi się nie podobał. :D Chwilowo znów jest między nami ok.
Może po prostu musisz przemyśleć, czy to ma sens?
OdpowiedzUsuń