Przynajmniej tu sobie mogę marudzić, smęcić i użalać się nad sobą. Tu nie dostanę po głowie za wyrażenie własnej opinii.
Sonia ♥
Nawet sobie nie wyobrażanie, jak tęskniłam za tym małym szkrabem. Wyjechałam na kilka dni i nie mogłam zabrać jej ze sobą. Na szczęście teraz mogę się nią cieszyć.

Nie ma co się przejmować tym "dostawaniem po głowie". Więcej dystansu i spokoju :)
OdpowiedzUsuńA kotka słodka :3
Staram się nie przejmować, ale to trudne. Wiedziałam, że będzie krytyka. I mimo, że jej nienawidzę, to tą konstruktywną staram się brać do serca.
UsuńAle czepianie się o jakieś głupstwa, kłótnie w komentarzach trochę wyprowadziły mnie z równowagi. Tym bardziej, że często są one bezpodstawne.
Szczerze? Ja jakoś nie mam szczęścia do kotów, nie lubią mnie i ja raczej także za nimi nie przepadam. Hm, piszesz opowiadanie? Ja także, aczkolwiek na innym koncie. Widzisz, jeśli jest to krytyka z uzasadnieniem to rozumiem i przyjmuję ją, jeśli jednak nie ma uzasadnienia to zazwyczaj nie patrzę na nią.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Piszę opowiadanie. Opublikowałam prolog i 1 rozdział, ale puki co nie mam czytelników i nie jestem zadowolona z treści. Dlatego postanowiłam chwilowo zamknąć blog i poprawić teksty nim opublikuję je po raz kolejny.
UsuńW tym poście chodzi o krytykę mojej recenzji. Nie lubię krytyki, lecz wiele uwag wzięłam sobie do serca i postaram się wprowadzić je w życie. Ale ludzie czepili się jednej sprawy i nie chcą odpuścić. Mimo, że podkreślam iż jest to moje subiektywne odczucie i zdanie...
To mój drugi kot. Wcześniej też jakoś nie miałam szczęścia. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej.
I życzę Tobie, aby było lepiej. Gdybyś chciała to podeślij mi potem link ;)
UsuńPozdrawiam
Tu możesz się wyżalać bez końca. :D Śliczna kicia *.*
OdpowiedzUsuń