Miłości mi trzeba. Zakochania tak mocnego, że pomoże mi przenieść góry. Spotkań. Czułości latem przy świetle księżyca. Poranków przywitanych bosą stopą zanurzoną w zimnej rosie. Ust na moich. Dłoni na biodrach. Oczu wpatrzonych w siebie.
Samodzielności we własnych czterech kątach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz