Nie pochwaliłam się...
Zdałam maturę. Jedne przedmioty lepiej, niż się spodziewałam, inne gorzej.
Nie dostałam się na studia. A raczej jestem na liście rezerwowej. Ale to tylko i wyłącznie moja głupota... Pchać się na dwa nowe kierunki, które w dodatku są bardzo oblegane (ponad 10 osób na jedno miejsce) nie zdając przy tym żadnego przedmiotu rozszerzonego na maturze... A, że Mysza była pewna, że się na nie dostanie, nie złożyła papierów nigdzie indziej. A teraz żałuję, bo znalazłam na innym uniwersytecie inne kierunki, na które spokojnie bym się dostała od razu.
Czuję na sobie zapach papierosów. I tak strasznie mi przeszkadza... Bo ja nie palę.
I tak strasznie się boję... Bo moje kochanie znów jest w szpitalu.
Obyś jednak na coś się dostała z tej listy rezerwowej :)
OdpowiedzUsuń