List #2

Jak udowodnić, że jednak jestem odpowiedzialna? Że nie zrezygnuję z wypełniania obowiązków? Co zrobić, by przekonać do kota, którego nie chcą?
Znów o kocie. To zwierze chodzi mi po głowie od zawsze. Nie wiem czemu tak je uwielbiam. Może za niezależność, za podążanie swoimi ścieżkami. Może za bezwstydne oddawanie się lenistwu i odpoczynkowi, o które ja tak walczę sprzeciwiając się całej bieganinie naszego świata.
Może w poprzednim wcieleniu byłam kotem? Dziwną więź z nimi czuję.

12 komentarzy:

  1. Ja za to bardzo pragne miec psa, rodzice nigdy mi nie pozwalali, więc aby zamieszkac z chłopakiem i bierzemy jakiegos malucha ze schroniska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie odwrotna sytuacja. Mam psa, ale od zawsze chciałam kota. Niestety, zanim ja się wyprowadzę to jeszcze długo.

      Usuń
  2. zobaczysz, że wszyscy po jakimś czasie zmienią zdanie. u mnie było podobnie z psem. już mam, że tak powiem - oficjalną zgodę. jednak teraz trzeba psa, takiego jak chcą, wytrzasnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem. Miałam kota przez prawie 3 lata. Był piękny, rudy puchaty. Niestety uroił sobie, że jest większy i silniejszy od innych kotów z mojej miejscowości i często się bił a później wracał poraniony do domu. Długo leczyliśmy jego rany. któregoś dnia wyszedł i już nie wrócił :(

      Strasznie tęsknię za nim. Dlatego teraz chciałam kotkę i wolałam przyzwyczaić ją do siedzenia w domu a nie szlajania się po okolicy. Ale to chyba się nie będzie miało miejsca :(

      Usuń
    2. ej, ale nie każdy kot jest taki sam. jak ludzie mają swój indywidualny charakter. nikt u Ciebie tego nie rozumie?

      :*

      Usuń
    3. To raczej kwestią sporną jest utrzymanie tego kota. I kwestia jego kuwety. Chyba...

      Usuń
  3. Czasami przekonanie do zwierzaka graniczy z cudem, ech :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety najprawdopodobniej tak jest w moim przypadku

      Usuń
  4. Och, koty są cudnymi zwierzątkami! Jestem posiadaczką dwóch i naprawdę, są kochane. Są piękne, pełne wdzięku. Uwielbiam ich delikatność, to jak potrafią okazywać swoją wdzięczność właścicielom. Gdy się łaszą, tulą, mruczą do ucha... Są bardzo inteligentne, bystre i trudno się w nich nie zakochać! Piękne stworzenia.

    Ja natomiast od niedawna mam pragnienie posiadania psa... Nigdy nie miałam pieska, a ostatnio jakoś mnie wzięła chcica na te małe szczekające pyszczki :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety moja rodzina bardzo łatwo nie zakochuje się w kocie. Już sama nie wiem, co jest główną przyczyną. Czy utrzymanie kota, czy moja mała chęć to ogarniania kuwety. No, ale jak trzeba, to trzeba.

      Moja mama wymarzyła sobie psa i mamy suczkę maltańczyka. Jest świetna. Kochana, przyjacielska. Teraz nie wiem jak mogliśmy funkcjonować bez niej ;)

      Usuń
  5. Gdyby nie alergia też bym miała kota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby mam alergię. Ale jakoś się tym nie przejmuję. Mam wrażenie, że "na starość" trochę ustąpiła. I teraz dręczy tylko kurz, roztocza i pyłki

      Usuń